| « Poprzedni | Następny » |
|---|
Wszystkie trzy spółki są właścicielami sieci restauracji. AmRest jest wyłącznym franczyzobiorcą marek KFC, Pizza Hut i Burger King w Polsce oraz właścicielem dwóch własnych sieci: Freshpoint i Rodeo Drive. Sfinks Polska prowadzi restauracje typu casual dining pod nazwą Sphinx, a od zeszłego roku jest również właścicielem 8 restauracji z segmentu premium Chłopskie Jadło. PolRest to spółka z Krakowa, właściciel lokali gastronomicznych casual dining działających pod marką Rooster oraz sieci restauracji regionalnych zlokalizowanych w różnych miejscach kraju.
Pod względem liczby lokali, w tej trójce przoduje AmRest ze 139 lokalami na terenie kraju 63 w Czechach i na Węgrzech. Drugi jest Sfinks, który jest właścicielem 100 placówek. PolRest w chwili obecnej zajmuje trzecie miejsce z 18 lokalami. Spółka ma jednak ambitne plany – z pieniędzy pozyskanych z emisji akcji zamierza do końca 2009 roku otworzyć kolejnych 27 lokali. Także Sfinks nie spoczywa na laurach. Po wycofaniu się ze spółki inwestora Enterprise lnvestors zarząd Sfinksa postanowił zwiększyć tempo rozwoju i ogłosił, że w 2011 roku chce mieć 320 lokali, co oznacza otwieranie 45 punktów rocznie. Mają one działać w ramach czterech sieci - poza Sfinksem i Chłopskim Jadłem utworzone mają zostać dwie nowe marki. Spółka planuje też rozwój poza granicami Polski. AmRest zaś, po wprowadzeniu na rynek dwóch nowych marek własnych zdobywa licencje na kolejne – w maju spółka otworzyła pierwszą restaurację Burger King w Warszawie. Prowadzi też rozmowy w sprawie wprowadzenia do Polski sieci Starbucks. Co prawda sieci Freshpoint i Rodeo Drive rozwijają się wolniej niż zakładały władze spółki, jednak na razie nie odbija się to niekorzystnie na jej rozwoju.
PolRest ma zatem na parkiecie silnych konkurentów, jednak nie powinien się obawiać. Zyski spółki stabilnie rosną, a niewielka ilość placówek i fakt korzystania z własnego zakładu produkcyjnego pozwala na lepszą kontrolę kosztów i wysoką dynamikę rozwoju. Debiutując na giełdzie, AmRest i Sfinks nie pozwoliły inwestorom zarobić. W przypadku PolRestu może być inaczej.
Jeśli chodzi zaś o konkurencję na rynku gastronomicznym, to działalność PolRestu porównywalna jest do Sfinksa. Obie spółki prowadzą zarówno sieci restauracji w segmencie casual dining jak i premium, a swoją ofertę kierują do tej samej grupy odbiorców. Restauracje Sphinx i Rooster różnią się jednak między sobą ofertą i stylistyką. Sphinks oferuje dania inspirowane kuchnią arabską – shoarmy, kebaby i dodatki w utrzymanych w tym samym stylu wnętrzach. Rooster specjalizuje się zaś w potrawach z drobiu. W koncepcji lokali Roostera nie sposób nie dostrzec inspiracji amerykańską siecią Hooters, w której klienta obsługują, podobnie jak w Roosterze, skąpo odziane kelnerki, a stylistyka lokalu przywodzi na myśl amerykańskie restauracje z lat 50. i 60. XX w. Biorąc zatem pod uwagę fakt, iż polski rynek gastronomiczny jest daleki od nasycenia, to działalność tych sieci nie powinna wchodzić sobie w drogę. Przynajmniej na razie.
Większe podobieństwo można dostrzec pomiędzy zarządzanymi przez PolRest i Sfinks Polska restauracjami z segmentu premium. Zarówno Chłopskie jadło jak i restauracje regionalne PolRestu oferują klientom tradycyjne dania kuchni polskiej, z tą tylko różnicą, że PolRest wprowadza menu zróżnicowane dla różnych regionów kraju. Przewaga Chłopskiego Jadła polega jednak na tym, że wszystko lokale tej sieci działają pod wspólnym, dobrze rozpoznawalnym szyldem.
Spółki AmRest i Sfinks w miarę rozwoju na giełdzie zaczęły przynosić akcjonariuszom znaczące zyski – AmRest dwa lata uzyskał 300% wzrostu, a Sfinks 130% jeszcze w pierwszym roku. Biorąc pod uwagę tempo rozwoju rynku usług gastronomicznych i wzrost udziału restauracji sieciowych w ogólnej liczbie lokali można przewidywać, że w najbliższym czasie obie utrzymają wysokie tempo rozwoju. W ten nurt ma szansę wpisać się także PolRest oraz inne spółki działające w branży gastronomicznej, które w najbliższym czasie zdecydują się na wejście na giełdę. A kolejni gracze już stoją w kolejce. Grupa Kościuszko zapowiedziała debiut na koniec bieżącego roku. Wszystkie te firmy zyskają poważną przewagę nad konkurencją – tak trudne do zdobycia, zwłaszcza dla prywatnych spółek, środki na rozwój, które umożliwią im szybką ekspansję. Nacisk na rozwój warto położyć już teraz. W ciągu najbliższych pięciu lat, w związku z przygotowaniami do Euro 2012 polska infrastruktura turystyczna i gastronomiczna rozwijała się będzie szybciej niż kiedykolwiek. Temu kto przegapi tę szansę może być później ciężko zaistnieć na rynku.



Witam! Ciekawa jestem ile wkładu fin...
Muszę kategorycznie skrytykować syste...
Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...