| « Poprzedni | Następny » |
|---|
Konkurencja w segmencie kawiarni i barów kawowych w Polsce jest coraz większa i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miała maleć. Szansę przetrwania będą wkrótce miały tylko największe marki i najciekawsze, dobrze przemyślane koncepty. Obecnie praktycznie wszystkie sieci zapowiadają liczne otwarcia i ekspansję na teren całego kraju. Nie dla wszystkich może to okazać się możliwe i wykonalne. Niektóre z sieci będą bowiem miały poważny problem z pozyskaniem atrakcyjnych lokalizacji. Problem ten dotyczy przede wszystkim mniejszych, wolniej rozwijających się sieci. Większe, dysponujące kapitałem wystarczającym do przeprowadzenia znacznych inwestycji, mogą pozwolić sobie na przyjęcie strategii takiej, jaką objął Ruch SA tworząc sieć kawiarni iCoffee.
Dynamiczny Ruch.
Dystrybutor prasy niecały rok temu zadebiutował na krajowym rynku kawiarni, a już posiada ponad trzydzieści lokali położonych głównie w centrach handlowych. Jak to osiągnął? Metodą szybkiego pozyskania dużej ilości atrakcyjnych lokalizacji okazały się dla Ruchu przejęcia. Jeszcze w 2007 roku spółka podpisała umowę z właścicielem sieci kawiarni Tchibo, na mocy której przejęła od Tchibo Warszawa prawa najmu dziewięciu lokali położonych w największych miastach kraju. W tym tygodniu spółka Ruch S.A. poinformowała o kolejnym przejęciu. Tym razem padło na dziesięć lokali sieci Mercer’s.
Kolejne przejęcie jest elementem realizacji przyjętej przez kolportera prasy strategii zakładającej otwarcie łącznie 50 lokali do końca tego roku i kolejnych 50 w przyszłym. Część lokali powstawać ma właśnie na bazie przejęć i rebrandingu działających kawiarni innych marek. Strategia marki zakłada również otwieranie lokali franczyzowych, z których pierwsze ruszyć mają już w drugiej połowie bieżącego roku.
Jednak przejęcia, to nie metoda dla mniejszych sieci, które zazwyczaj nie dysponują wystarczającym kapitałem. Powinny one koncentrować się na budowaniu marki lokalnie – doświadczenia systemów w innych segmentach rynku pokazały, że czasami jest to doskonały punkt wyjścia do dalszego rozwoju, zarówno w kraju jak i poza jego granicami. Sieci, takie jak Da Grasso czy Pizza Dominium początkowo rozwijały się w obrębie jednego miasta czy województwa. Z czasem wypracowały pozycję umożliwiającą im dalszą ekspansję.
Z pewnością jednak każda, nawet niewielka sieć rozwijania w oparciu o sprawdzony koncept i przemyślaną strategię może skorzystać z możliwości przyspieszenia rozwoju liczby placówek, jaką stanowi franczyza. Pozwala ona między innymi scedować obowiązek pozyskania lokalu na potencjalnego franczyzobiorcy lub przejmować na zasadzie udzielania franczyzy pojedyncze, działające już lokale, które mogą być zainteresowane przyjęciem znanej marki i sprawdzonego know how. Na taki krok zdecydowała się polska sieć Cava obecna dotychczas tylko w Warszawie. Niewykluczone, że w jej ślady już wkrótce pójdą kolejne rodzime koncepty, które wobec silnej konkurencji będą musiały zawzięcie walczyć o swoją rynkową pozycję.
Agata Zarębska , 19 marca 2008 r.



Witam! Ciekawa jestem ile wkładu fin...
Muszę kategorycznie skrytykować syste...
Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...