| « Poprzedni | Następny » |
|---|
Banki coraz przychylniej patrzą w stronę małych przedsiębiorstw. Dawniej podmiot rozpoczynający działalność gospodarczą nie mógł liczyć na żadne pieniądze od banku, obecnie sytuacja zaczyna się zmieniać.
Od kilku miesięcy Multibank kusi ofertą trzytysięcznego kredytu dla małych firm na rozpoczęcie działalności. Również ING Bank Śląski wprowadza do swojej ofertę kredytów dla nowo powstających firm w podobnej wyskości. BZ WBK od września zamierza podnieść limit kredytu inwestycyjnego dla małych firm do 200 tys. złotych, powód - niedawno zrobił to ING Bank Śląski.
Wydaje się, że po okresie walki o dużych klientów korporacyjnych (kilka lat temu) i o klienta detalicznego (ostanie 2-3 lata) polskie banki rozpoczęły walkę o rynek małych firm. Patrzeniu przychylniejszym okiem na zdolność kredytową nawet jednoosobowych przedsiębiorstw sprzyja dobra koniunktura gospodarcza. Coraz więcej firm, nawet tych maleńkich, bierze kredyty i generuje na tyle duże zyski, że bez kłopotów te kredyty spłaca.
Na razie jednak oferta banków dla małych firm nie jest zadawalająca dla szerokiego grona przedsiębiorców, którzy za pożyczone pieniądze chcieliby szybko rozwinąć swoją działalność gospodarczą. Kwota trzech tysięcy złotych, choć na pewno pomocna, nie wystarczy na start nawet mało kapitałochłonnego biznesu. Należy jednak oczekiwać, że rosnąca konkurencja między bankami na tym rynku oraz utrzymująca się dobra koniunktura gospodarcza skłonią banki do poluzowania polityki udzielania kredytów małym firmom, choć nie należy liczyć na szybką poprawę. Przeszkodą jest fakt, że nadal dużo firm bankrutuje we wczesnej fazie rozwoju.
Dla franczyzobiorców nawet dużych i sprawdzonych sieci, polskie banki, w przeciwieństwie do zachodnioeuropejskich, na razie nie oferują żadnych udogodnień w uzyskaniu kredytu. A brak kapitału na rozpoczęcie działalności obok kłopotów z pozyskaniem odpowiedniego lokalu jest najczęściej wymienianą barierą rozwoju franczyzy w Polsce. Należy jednak sądzić, że w miarę wzrostu liczby sieci i placówek franczyzowych banki zaczną zauważać ten sposób prowadzenia biznesu. A przecież wiele banków z sukcesem rozwija własne sieci partnerskie, więc fakt, że franczyzobiorców, dzięki pomocy centrali swoich sieci, nawet we wczesnych fazach rozwoju znacznie rzadziej dotykają kłopoty finansowe, jest bankom dobrze znany.
04.09.2007 Mariusz Kamiński



Witam! Ciekawa jestem ile wkładu fin...
Muszę kategorycznie skrytykować syste...
Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...