| « Poprzedni | Następny » |
|---|
Ponad połowa głosujących wskazała, ża osiągane dochody są zdecydowanie gorsze, zaś kolejne 17 proc., że tylko trochę gorsze. Podobnymi bądź wyższymi wynikami niż przed rokiem może pochwalić się zaledwie 16 proc. uczestników sondy.
To już kolejny trudny rok dla przedsiębiorców działających w branżach rozwijających się poprzez franczyzę. Przypomnijmy, że 2010 roku wiele firm m.in. z branży gastronomicznej, handlowej, nieruchomości czy materiałów budowlanych nie mogło zaliczyć do udanych. Ich przedstawiciele z optymizmem patrzyli w przyszłość, licząc na to, że 2011 r. przyniesie zdecydowane odbicie. Szybko okazało się, że jednak rzeczywistość jest inna.
- Liczyliśmy się z tym, że rok 2011 nie przyniesie jeszcze wyraźnego ożywnienia w gastronomii, ale sytuacja jest cieższa niż przypuszczaliśmy. Rosną ceny podstawowych produktów jak paliwo czy żywność. Klienci coraz częściej kupują w dyskontach, zamiast markowych produktów wybierają te produkowane pod markami własnymi sieci. Są to jednoznaczne sygnały, że zwracają bardzo dużą uwagę na swoje wydatki. W takiej sytuacji gastronomia wciąż pozostaje luksusowym, zbędnym wydatkiem – mówił portalowi FranczyzawPolsce.pl Dariusz Bąk, dyrektor generalny Telepizza Poland, podsumowując pierwsze półrocze bieżacego roku.
Słabą koniunkturę zauważył również Robert Mroziński, prezes Fornetti: - Cała gastronomia odczuwa wciąż skutki spowolnienia gospodarczego. Rośnie bezrobocie, rosną ceny podstawowych produktów, tempo wzrostu siły nabywczej Polaków spada. W rezultacie rok 2011 jest równie ciężki jak 2010. Koniunktura gospodarcza ma jednak to do siebie, że układa się w sinusoidy i po trudnych czasach na pewno nadejdą lepsze. Gorszy okres warto wykorzystać na zmiany, inwestycje, gdyż w lepszych czasach po prostu nie ma na nie czasu.
Tego typu sygnały rynkowe nie wpływają w zdecydowany sposób na chęć nowych inwestorów do zakładania swojego biznesu. Niewiele ponad 15 proc. uczestników naszej sondy to osoby, które dotychczas nie prowadziły działalności i dopiero planują ją uruchomić. Niespełna 9 proc. zamierza to zrobić jak najszybciej, bowiem uważa, że sytuacja na rynku jest stabilna. Z kolei 6,5 proc. wykazuje się ostrożnością, deklarując wstrzymanie się z inwestycją ze względu na sytuację na rynku.

Zapraszamy do głosowania w kolejnej sondzie. Tym razem pytamy o to, co Państwa skłoniło bądź skłania do założenia własnej firmy. ZAGŁOSUJ.
Joanna Cabaj - Bonicka



Witam! Ciekawa jestem ile wkładu fin...
Muszę kategorycznie skrytykować syste...
Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...