| « Poprzedni | Następny » |
|---|
- Największą zaletą jest to, że franczyzodawca daje towar w depozyt. Gdyby nie to, musiałabym co sezon ponosić koszty rzędu 100 – 150 tys. zł na zatowarowanie sklepu. Oczywiście bez pewności, że zakupiony towar uda mi się sprzedać. Dlatego właśnie, moim zdaniem, franczyza to jedyny, sensowny sposób prowadzenia działalności w tej branży – mówi w rozmowie z portalem FranczyzawPolsce.pl Henryk Wiewióra, franczyzobiorca 5.10.15.
Zapewnia, że wady również dostrzega. Plusy franczyzy są jednak nieporównywalnie większe. - Głównym minusem jest to, że franczyzobiorca jest w dużym stopniu uzależniony od franczyzodawcy, ale dotyczy to oczywiście każdej sieci – wyjaśnia. To franczyzodawca decyduje bowiem o tym, jaki towar i po jakich cenach będzie oferowany w sklepie. To on koordynuje działania marketingowe. Jego kondycja finansowa wpływa też na funkcjonowanie firm franczyzobiorców.
Pan Henryk nie ukrywa, że 3-letni okres prowadzenia sklepu sieci 5.10.15. miał swoje lepsze i gorsze momenty. Najtrudniejsze tradycyjnie były początki, dziś Pan Henryk mówi już o sukcesie i planuje kolejne otwarcie sklepu sieci, tym razem poza Nowym Targiem.
- Każdy, kto chce otworzyć sklep odzieżowy, powinien przede wszystkim poobserwować lokalny rynek, zobaczyć, co i w jakich cenach się sprzedaje. Nie należy się nastawiać na to, że nowa oferta natychmiast chwyci. Klienci zwykle potrzebują trochę czasu, by zapoznać się z nowym sklepem. Niezwykle ważna jest też lokalizacja – dobra, generująca dużych ruch, ale jednocześnie nie za droga. Doradzam po, a nawet przed otwarciem takiego sklepu 3 rzeczy: reklama, reklama i jeszcze raz reklama – mówi.
Przeczytaj cały wywiad.
JCB



Witam! Ciekawa jestem ile wkładu fin...
Muszę kategorycznie skrytykować syste...
Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...