| « Poprzedni | Następny » |
|---|
Outlet Polska zajmuje się dystrybucją odzieży typu koncówki kolekcji. Ma w porfolio już 60 marek, w tym m.in. Zara, Bershka czy Mexx. Firma prowadzi także własny wielkopowierzchniowy (500 mkw.) sklep outletowy oraz buduje sieć outletów działających na zasadzie franczyzy pod szyldem City Hell.
- Sieć budujemy od 2,5 roku, rozwijamy się przez cały ten czas w bardzo zrównoważonym tempie. Otwieramy średnio jeden sklep na miesiąc. Oznacza to, że uruchomiliśmy w sumie ok. 30 placówek, niestety nie wszystkim udało się przetrwać. Dziś mamy ok. 20 sklepów i planujemy nadal powiększać sieć w tempie 1-2 otwarcia miesięcznie - mówi Bartłomiej Kucy z Outlet Polska.
Przyczyn niepowodzeń sklepów, które zostały zamknięte, upatruje przede wszystkim w braku zaangażowania właścicieli w prowadzenie placówki oraz podejmowaniu decyzji wbrew rekomendacji franczyzodawcy.
- Robimy regularnie badania typu tajemniczy klient. Widzimy różnicę między sklepami, w których obsługuje właściciel albo przynajmniej nadzoruje i doszkala swój personel a sklepami pozostawionymi bez nadzoru. Personel powinien znać wszystkie marki oferowane w sklepie, potrafić doradzić, a także znać się trochę na psychologii klienta i wiedzieć, kiedy klient pytający o jakiś produkt tylko o niego pyta, a kiedy rzeczywiście miałby chęć go kupić i należałoby go zamówić - wyjaśnia Kucy.
Firma większe perspektywy rozwoju dla swojej sieci dostrzega w małych i średnich miastach. Klienci chętnie robią tam zakupy w outletach. Ceny, po jakich odzież sprzedawana jest w sklepach City Hell, kształtują się na podobnym poziomie w całej Polsce, przy czym w mniejszych miastach koszty prowadzenia takiej placówki są znacząco niższe.
Ważne dla sukcesu przedsięwzięcia jest także położenie placówki w samym mieście. Outlet Polska wypracował swoisty "wzór" na dobrą lokalizację. Należy podzielić wielkość kosztów (np. 10 tys. zł - tu należy uwzględnić realne dla danej lokalizacji koszty najmu, opłat oraz pracowników) przez średnią wartość paragonu, która dla sklepów City Hell wynosi 80-90 zł. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że połowa tej ceny to koszty towaru, marża w sklepach kształtuje się bowiem na poziomie 100-130 proc.
Przykładowe wyliczenia
10 000 zł (koszty) / 80 zł = 125 paragonów
125 / 25 dni = 5 paragonów dziennie (liczbę tę trzeba podwoić ze względu na to, że marża to połowa ceny płaconej przez klienta)
10 paragonów dziennie - tyle potrzeba, żeby zarobić na koszty
- Szacujemy, że w sklepach przyulicznych co trzecia osoba odwiedzająca je dokonuje zakupów, zaś w galeriach handlowych - co piąta. Aby zdobyć realną wiedzę o potencjale wybranej lokalizacji, należałoby poobserwować ruch w pobliskim sklepie odzieżowym - wyjaśnia Bartłomiej Kucy.
Sklep City Hell można otworzyć w lokalu, który ma zaledwie ok. 30-35 mkw. powierzchni handlowej. Najlepiej jednak w praktyce funkcjonują sklepy nieco większe - 60-80 mkw. Na koszt otwarcia takiej placówki skałada się remont lokalu, wyposażenie w meble (ok. 15 tys. zł) oraz towar (ok. 600 zł na mkw.).
Joanna Cabaj - Bonicka



Witam! Ciekawa jestem ile wkładu fin...
Muszę kategorycznie skrytykować syste...
Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...