| « Poprzedni | Następny » |
|---|
W ciągu niespełna roku SteamArt stał się największą siecią franczyzową Mobilnych Myjni Parowych w Polsce. Jej franczyzobiorcy zajmują się nie tylko myciem aut. Mają wiele pomysłów na to, jak pomnożyć swoje zyski. – Wystarczyło dziewięć miesięcy, aby stworzyć na polskim rynku największą sieć franczyzową Mobilnych Myjni Parowych – mówi Katarzyna Hemmerling właścicielka firmy SteamArt. – Jesteśmy w tej chwili najbardziej dynamicznie rozwijającą się siecią. Każdego miesiąca wprowadzamy na rynek po kilka jednostek. Naszą przewagą nad konkurencją w branży myjni samochodowych są niskie nakłady finansowe, które musi ponieść franczyzobiorca przystępujący do sieci – dodaje Pani Katarzyna.
Początkowa inwestycja kształtuje się na poziomie około 9000 zł. Taki nakład finansowy czyni z franczyzobiorcy posiadacza własnej myjni samochodowej. – Mobilna jednostka, nazywana przez nas żartobliwie „parowozem” ze względu na ilość pary wytwarzającej się podczas czyszczenia, jest w zupełności przygotowana do pracy. Odbierając myjnię już tego samego dnia można przystąpić do pracy – mówi Michał Hemmerling, mąż właścicielki i jednocześnie Dyrektor Sieci Mobilnych Myjni Parowych.
Myjnia parowa to nie tylko czyszczenie aut. „Parowóz” daje wachlarz praktycznie nieograniczonych możliwości. Wynika to z technologii zastosowanych w urządzeniach firmy Optima, które SteamArt montuje w swoich jednostkach, i których jest również dealerem. Innowacyjność polegająca na parze o niewielkiej wilgotności i temperaturze ponad 100 stopni wypychanej z urządzenia pod ciśnieniem kilku atmosfer stwarza możliwość wielorakich zastosowań.
– Myjąc klientowi auto, zawsze dodatkowo proponuję odświeżenie płytek na schodach przed domem czy na tarasie albo kostki poz brukowej na podjeździe. Mogę również wyprać dywan, sofę a nawet zdezynfekować toaletę. Koledzy wykorzystują swoje myjnie do czyszczenia magazynów w firmach z branży spożywczej, a nawet dezynfekcji karetek pogotowia – mówi Błażej Napieralski franczyzobiorca SteamArt.
Urządzenie myjące posiada wszelkie certyfikaty środowiskowe, co pozwala korzystać z niego w dowolnie wybranym przez klienta miejscu. Po zakończeniu mycia np. na podjeździe, nie pozostają żadne mokre plamy. Niewątpliwą zaletą mycia parą wnętrza auta jest szybkie schnięcie tapicerki, a przede wszystkim siedzeń. – Klient nie musi już oddawać auta na cały dzień do konwencjonalnej myjni ręcznej, gdzie siedzenia czyszczone są dużą ilością wody, a proces suszenia zajmuje kilka godzin. Po wyczyszczeniu siedzisk naszą metodą są one suche już po kilkunastu minutach. A po myciu auta z zewnątrz jest ono zupełnie suche już po zakończeniu mycia – tłumaczy Michał Hemmerling.
– Należy tu dodać, że technologia parowa jest też całkowicie ekologiczna. Do umycia średniej wielkości auta wykorzystuje się około 4 litrów wody – uzupełnia wypowiedź męża Pani Katarzyna.
Firma SteamArt istnieje na polskim rynku od 2009 roku z czego od lipca 2010 jako sieć franczyzowa Mobilnych Myjni Parowych. Do tej pory wprowadziła na rynek 32 Mobilne Myjnie Parowe. W kwietniu rozszerzyła działalność franczyzową o rynek w Danii. Poza działalnością franczyzową zajmuje się dystrybucją urządzeń firmy Optima i Santoemma.
Źródło: Informacja prasowa SteamArt



Witam! Ciekawa jestem ile wkładu fin...
Muszę kategorycznie skrytykować syste...
Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...