| « Poprzedni | Następny » |
|---|
- Potencjalni franczyzobiorcy sami dbają o to, by nie tworzyć wewnętrznej konkurencji i wybierają lokalizacje z dala od działających salonów. Oceniamy, że jeden salon powinien przypadać na ok. 50 tys. mieszkańców. Oznacza to, że praktycznie w każdym dużym i średnim mieście jest jeszcze możliwość otwarcia No+Vello - mówi Martyna Królikowska, menedżer ds. ekspansji w firmie NMV Polska, która jest masterfranczyzobiorcą hiszpańskiego konceptu No+Vello na Polskę, Czechy, Słowację i Niemcy.
Celem firmy na ten rok jest otwarcie kolejnych 100 salonów w Polsce. Najmniej salonów w naszym kraju działa na razie w regionach wschodnich i to tam możliwości inwestycyjne są największe.
- Będziemy także wchodzić do coraz mniejszych miejscowości. Sukces salonów podwarszawskich, działających m.in. w Pruszkowie czy Grodzisku Mazowieckim, przy 20 salonach w samej stolicy, pokazuje, że mniejsze miasta także generują wystarczający popyt na fotodepilację, by zapewnić naszym franczyzobiorcom dobre warunki do prowadzenia działalności - wyjaśnia Martyna Królikowska.
W jej ocenie, podstawowymi składnikami sukcesu, o które powinien zatroszczyć się franczyzobiorca, jest dogodna dla mieszkańców danego miasta lokalizacja, lokal z dużymi witrynami oraz dobry personel. O pozostałe, w tym atrakcyjne portfolio usług oraz politykę cenową, dba franczyzodawca.
- Nowością w naszych salonach są zabiegi depilacji skóry opalonej Sun&Safe. Uważamy, że w naszej branży nie ma sezonowości i mamy sporo klientów także latem, którym tą ofertą chcemy wyjść naprzeciw - dodaje Martyna Królikowska.
JCB



Witam! Ciekawa jestem ile wkładu fin...
Muszę kategorycznie skrytykować syste...
Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...