| « Poprzedni | Następny » |
|---|
W mijającym roku do sieci dołączyło 7 nowych sklepów franczyzowych. Obecnie działają w niej 3 placówki własne, 15 franczyzowych oraz 4 stoiska patronackie.
- Większa sieć pozwala nam myśleć o szybszym rozwoju. Coraz więcej osób styka się z naszymi produktami i sklepami, słyszą one pozytywne opinie od dotychczasowych partnerów i rozważają otwarcie Bacówki. Obecnie rozmawiamy z potencjalnymi franczyzobiorcami m.in. z Bielska-Białej, Wrocławia, Krakowa, Poznania, Katowic i Radomia. W 2011 r. chcielibyśmy powiększyć sieć o 10-12 placówek - zapowiada Dariusz Kucz, dyrektor handlowy Bacówki.
Przyznaje on, że ten rok nie był najłatwiejszy dla sieci. - Działamy w segmencie premium, który jest dosyć odporny na zawirowania związane z kryzysem czy sytuacją gospodarczą. Niemniej od czasu katastrofy smoleńskiej zaobserwowaliśmy lekki krach, co było związane z nastrojami społecznymi, które później pogorszyły się dodatkowo w związku z powodziami. Zakupom naszych produktów nie sprzyjały także letnie upały. Dopiero wrzesień pozwolił naszym sklepom wyjść na plus i właściwie od tego momentu sprzedaż jest już na bardzo zadowalającym poziomie - opowiada Dariusz Kucz.
Ekspansja Bacówki zatacza coraz szersze kręgi. W tym roku wywodząca się z małopolskiej miejscowości Rajbrot sieć uruchomiła pierwszą placówkę w województwie zachodniopomorskim. Mieści się ona w Stargardzie Szczecińskim. Jak przyznaje Dariusz Kucz, firma obawiała się nieco tej inwestycji ze względu na tamtejszego klienta, który nie jest przyzwyczajony do tego rodzaju oferty. Okazało się jednak, że cieszy się ona bardzo dużym zainteresowaniem zarówno ze strony lokalnych mieszkańców, jak i turystów.
- Bardzo często sklep ten odwiedzają Niemcy i Szwedzi, co skłania nas do myślenia o rozwoju na tamtejszych rynkach. Być może pierwsze otwarcia uda się zrealizować w przyszłym roku, jeśli znajdziemy odpowiednich partnerów. Chcielibyśmy także wzmocnić naszą obecność na Pomorzu Zachodnim - mówi Dariusz Kucz.
Franczyzobiorca, który chce uruchomić Bacówkę, powinien dysponować lokalem o powierzchni 50-100 mkw. oraz środkami w wysokości minimum 80 tys. zł netto. W sklepach Bacówki oferowane są produkowane w Bacówce w Rajbrocie tradycyjne wędliny, wyroby garmażeryjne, przetwory, herbatki, ciasta, a od niedawna także słodycze z Zakonu w Leśniowie.
Joanna Cabaj - Bonicka



Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...