| « Poprzedni | Następny » |
|---|
- Z badań CBOS (Centrum Badania Opinii Społecznej - przyp. red.) wynika, że tylko co jedenasty mieszkaniec naszego kraju stołuje się na mieście kilka razy w tygodniu, a co dwunasty codziennie jada swój główny posiłek poza domem. Tylko 7 proc. Polaków zamawia dania z dostawą do domu. Branża gastronomiczna powinna szukać atrakcyjnych metod, by zachęcić ich do coraz częstszego korzystania z usług restauracji czy pizzerii zarówno na miejscu, jak i w dowozie - mówi Karolina Rozwandowicz, prezes Da Grasso (na zdj. poniżej).
Firma może zaliczyć ten rok do udanych. Wprowadziła na rynek nowy koncept - Da Grasso Express - punktów specjalizujących się w serwowaniu jedzenia na wynos oraz z dowozem. Pozyskała kolejnych franczyzobiorców, którzy uruchomili ok. 30 lokali należących do sieci. Obecnie funkcjonuje w niej 14 restauracji, ponad 190 pizzerii i pizzerii premium oraz 3 lokale Da Grasso Espress.
I dodaje: - W przyszłym roku spodziewamy się stabilnego poziomu sprzedaży w lokalach Da Grasso. Ważnym elementem naszych planów, oprócz rozwoju organicznego, jest urozmaicanie menu naszych lokali. Z badań wynika, że konsumenci oczekują bogatej karty dań, zawierającej nie tylko pizzę, ale także dania mięsne i rybne, przystawki, sałaty czy desery.
Prezes Da Grasso uważa, że przyszły rok nie przyniesie jeszcze znaczących zmian na rynku restauracji i pizzerii sieciowych. Charakterystyczną cechą branży w Polsce jest jej znaczne rozdrobnienie oraz duża konkurencja. Szansę na dynamiczny rozwój w dłuższej perspektywie daje jednak fakt, że w naszym kraju wciąż istnieją nisze – także geograficzne – które można z powodzeniem zagospodarować.
JCB



Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...