| « Poprzedni | Następny » |
|---|
- Priorytetem naszej sieci jest dostarczanie klientom produktów tradycyjnych najwyższej jakości. Współpracujemy z najlepszymi dostawcami, sami też transportujemy produkty do naszych lokalizacji, a te czynniki rzutują na cenę towarów - mówi serwisowi dlahandlu.pl Arkadiusz Szymczak, właściciel sieci sklepów Specjał Wiejski.
Jego zdaniem, najlepszym miejscem dla rozwoju sieci sklepów z produktami tradycyjnymi jest Warszawa. - Lokalizacja to podstawa takiego przedsięwzięcia, a działalność wstolicy jest najbardziej perspektywiczna. Nasze produkty nie należą do najtańszych, a w Warszawie możemy pozyskać zamożniejszą klientelę. W tym roku otworzyliśmy placówki w dwóch prestiżowych lokalizacjach: na Nowym Świecie oraz w CH Promenada. Choć ich otwarcie nastąpiło w trudnym dla całego handlu okresie (przełom marca i kwietnia), sklepy uzyskują coraz lepsze wyniki i powiększają grono stałych klientów - wyjaśnia Arkadiusz Szymczak.
I dodaje, że sieć będzie chciała otwierać kolejne placówki w centrach handlowych. - Natężenie klientów w takich miejscach jest nieporównywalnie większe. Obecność w galeriach wpłynie również na rozpoznawalność marki - podsumowuje właściciel sieci.
Sieć Specjał Wiejski, a od lutego 2009 roku także Specjały Regionalne, prowadzi aktualnie osiem sklepów własnych w Warszawie oraz dwa franczyzowe, po jednym w Gdańsku i w Lublinie. Na ofertę składają się m.in. produkty mięsne, wyroby cukiernicze, produkty mleczne, miody, owoce i warzywa oraz przyprawy i zioła.
Sklepy z produktami nawiązującymi do tradycji staropolskich cieszą się coraz większą popularnością wśród klientów, a także franczyzobiorców. Przypomnijmy, że podobne koncepty rozwijane poprzez franczyzę to m.in. Bacówka i Benedicite. Do sieci Bacówka należy już 20 sklepów, czyli dwukrotnie więcej niż na koniec 2009 roku. Sieć sklepów z produktami benedyktyńskimi powiększyła się do 45 lokalizacji, z czego dwie znajdują się poza granicami Polski. W tej drugiej sieci zaszły pewne rotacje, bowiem łączna liczba placówek jest większa o 2 wobec 2009 roku, nowych otwarć zaś było w tym roku dziewięć. Najnowsze sklepy ruszyły w Tarnowskich Górach, Gliwicach, Rybniku, Żywcu i Zamościu.
Osoby, które chciałyby otworzyć sklep z produktami tradycyjnym, muszą się liczyć z wydatkiem rzędu 80-120 tys. zł.
JCB
ZOBACZ TAKŻE:
Baza sieci: Bacówka Towary Tradycyjne



Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...