| « Poprzedni | Następny » |
|---|
- Sezon letni 2010 uważamy za bardzo udany zarówno pod względem wielkości sprzedaży, jak i liczby nowych salonów, które otworzyliśmy w licznie uczęszczanych galeriach handlowych w różnych miastach – mówi Agnieszka Adamkiewicz, kierownik ds. rozwoju sieci Butik Your New Style.
Jedenaście Butików uruchomionych latem już zakończyło działalność, były to bowiem jedynie sklepy sezonowe. Ostatnie miesiące były jednak także bardzo intensywne pod względem otwarć sklepów całorocznych. Powstały one w Warszawie (2 placówki), Poznaniu, Łodzi, Rudzie Śląskiej, Gnieźnie, Chojnicach, Nysie i Dębicy. Butik tym samym sukcesywnie realizuje swój plan 40 otwarć przewidzianych na ten rok.
Łączna liczba działających obecnie na rynku polskim sklepów stacjonarnych należących do sieci to 160. Sklepy mają od 60 mkw. powierzchni. Koszt przygotowania sklepu do otwarcia to dla franczyzobiorcy wydatek rzędu 700 zł netto na mkw.
Polska sieć rozwija się także poza granicami naszego kraju, posiada już 3 franczyzowe sklepy monobrandowe na Słowacji. Obecna jest także w 9 placówkach multibrandowych w tym kraju oraz w 12 w Czechach.
- W najbliższych latach będziemy sukcesywnie umacniać naszą pozycję na rynku zagranicznym poprzez pozyskiwanie do współpracy kolejnych sklepów multibrandowych i zwiększanie sprzedaży hurtowej naszych produktów na terenie Czech i Słowacji. Priorytetem jest dla nas jednak rozwój sieci w Polsce - wyjaśnia Adamkiewicz.
Główne działania sieci będą więc skupione na rynku polskim, gdzie powstaje obecnie wiele nowych centrów handlowych. Firma nadal zamierza przenosić już istniejące salony do galerii, a także z otwierać zupełnie nowe sklepy. - W Polsce jest jeszcze wiele miast o ogromnym potencjale handlowym, w których chcielibyśmy w najbliższym czasie otworzyć nasze salony sprzedaży - podkreśla Agnieszka Adamkiewicz.
Joanna Cabaj - Bonicka



Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...