Franczyza w Polsce

Koszyk jest pusty

04 październik 2010
AlkoholeMimo kryzysu przedsiębiorcy chętnie uruchamiają nowe placówki handlowe, zwłaszcza spożywcze i meblarskie - pokazują najnowsze dane GUS. Są też jednak takie branże, w których ilość sklepów wyraźnie się ostatnio skurczyła.


Największe spadki liczby placówek dotknęły w 2009 r. branżę odzieżową i obuwniczą, sklepów z kosmetykami i artykułami toaletowymi oraz sprzetem RTV i AGD - wynika z publikacji "Rynek wewnętrzny w 2009 roku" wydanej przez Główny Urząd Statystyczny w minionym tygodniu.

Powodem takiego stanu rzeczy był z jednej strony spadek sprzedaży wielu towarów, z drugiej zaś przestawienie się klientów na dokonywanie zakupów w sklepach zorganizowanych na zasadach tzw. handlu nowoczesnego (wielkopowierzchniowe markety, galerie handlowe). Skutkowało to zamknięciem szeregu małych, niezależnych jednostek. Spadek był tak duży, że powstające w ich miejsce sklepy z tej samej branży nie były w stanie go zrekompensować.

Kto ucierpiał najbardziej?

Widać to chociażby w branży odzieżowej i obuwniczej, w której to największe sieci takie jak Reserved czy CCC rozwijały się. A jednak, według GUS, sklepów z wyrobami włókienniczymi, odzieżowymi, skórzanymi i obuwiem na koniec 2009 r.  było tylko 49,1 tys., podczas gdy rok wcześniej działało ich 54,4 tys., a więc o ponad 10 proc. więcej.

Najmocniej skutki kryzysu, a także ekspansji sieciowej konkurencji odczuli jednak przedsiębiorcy prowadzący sklepy w branży RTV/AGD. Ich liczba stopniała w minionym roku o ok. 16 proc. z 8,2 tys. do 6,9 tys. Nie najlepsza sytuacja panuje także w branży księgarni i sklepów papierniczych, których w ubiegłym roku ubyło ok. 600, a na koniec grudnia 2009 r. działało ich niewiele ponad 7 tys.

Podobny, 8-procentowy spadek dotknął drogerie. Na koniec 2008 r. było ich 8407, na koniec 2009 r. już tylko 7720. Prognozy dla tej branży także nie są zbyt optymistyczne. Według Marzeny Gradeckiej, prezes Polskiej Grupy Drogeryjnej, która jest jednym z największych dystrybutorów artykułów kosmetycznych w Polsce trend spadkowy będzie postępował.

- Wynika to z rozwoju sieci tzw. handlu nowoczesnego, takich jak Rossmann, które odbierają klientów małym, niezależnym sklepom - mówi Gradecka.

Branża spożywcza nadal w natarciu

W jakich branżach wobec tego biznes się rozwija? Przedsiębiorcy nadal chętnie inwestują w sklepy spożywcze, choć wydawało się, że ekspansja supermarketów i dyskontów zmiecie z rynku znaczną część rozdrobnionej konkurencji podobnie jak miało to miejsce wśród drogerii. Tymczasem wzrost liczby placówek nastąpił zarówno wśród sklepów ogólnospożywczych (z 98,5 tys. w 2008 roku do 102,8 tys. w 2009 roku), jak i specjalistycznych.

Wśród tych drugich GUS wyróżnił 5 kategorii. W najliczniejszej - sklepów mięsnych - odnotowano jednak lekki spadek z blisko 12 tys. do 11,7 tys. Rozwijały się natomiast sklepy piekarniczo-ciastkarskie. W ciągu minionego roku przybyło ich ponad 200 i na koniec grudnia działało już ponad 6,7 tys. takich placówek. Potwierdzają się tym samym słowa Michała Zajezierskiego z firmy Nowakowski Sklepy, rozwijającej sieć Gorąco Polecam Nowakowski, który mówił niedawno w rozmowie z portalem FranczyzawPolsce.pl, że zapotrzebowanie na sklepy piekarnicze w naszym kraju rośnie.

- Z jednej strony, spożycie samego pieczywa w Polsce w ostatnich latach zmalało, co łączy się ze zmianą stylu życia Polaków, spożywaniem większej ilości posiłków poza domem. Z drugiej strony, pieczywo cały czas pozostanie podstawowym i niezbędnym elementem naszej codziennej diety. Rynek sklepów specjalistycznych znajduje się w Polsce w fazie rozwoju i rozwijał się będzie wraz ze wzrostem poziomu zamożności społeczeństwa i rosnących wymagań klientów. Poza tym porównując go z rynkami zachodnimi, widzimy duże możliwości i perspektywy - twierdzi Zajezierski.

Więcej placówek działa także w braży sklepów owocowo-warzywnych (wzrost w ciągu roku z 4,4 tys. do ponad 5 tysięcy), rybnych (wzrost z 932 do 982), a przede wszystkim alkoholowych. W tej ostatniej kategorii skok był największy - o blisko  18 proc. do ponad 3,2 tys. na koniec 2009 roku.

Warto także zwrócić uwagę na pozytywny trend wśród inwestycji w sklepy meblowe i z oświetleniem. Ich liczba wzrosła w trudnym, także dla tej branży, roku 2009 o ok. tysiąc do ponad 9300. W tej branży, podobnie ja w wielu innych, franczyzobiorcy coraz chętniej korzystają z franczyzy.

Liczba sklepów w wybranych branżach

wykres_do_sklepowwykres_do_sklepow_2
Źródło: GUS

Joanna Cabaj - Bonicka
Oceń: 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1
Komentarz w tym Artykule

Najnowsze franczyzy

SONDA - MIEJ WŁASNE ZDANIE!

W jakim okresie inwestycja w biznes franczyzowy powinna się według Ciebie zwrócić?

25.9%
30.4%
8.9%
21.4%
8.9%

Szkolenia

DLA FRANCZYZODAWCÓW

ZARZĄDZANIE SIECIĄ FRANCZYZOWĄ - 12.11.2014

ROZWÓJ FIRMY POPRZEZ FRANCZYZĘ - 06.11.2014

DLA KANDYDATÓW NA FRANCZYZOBIORCÓW

FRANCZYZA JAKO BEZPIECZNA METODA PROWADZENIA WŁASNEJ FIRMY - 05.11.2014