| « Poprzedni | Następny » |
|---|
W 2010 roku w miastach średniej wielkości przybędzie 133 tys. mkw. powierzchni w centarch handlowych, w 2011 będzie to 100 tys. mkw., a w 2012 kolejne 150 tys. mkw. Wszystkie te założenia będą prawdziwe, o ile zapowiadane inwestycje rozpoczną się i zostaną zakończone na czas – pisze portal dlahandlu.pl, powołując się na wyniki raportu DTZ.
W Polsce są 22 miasta średniej wielkości, z liczbą mieszkańców w granicach 100-200 tys. W I kwartale 2010 roku na te miasta przypadało 1,5 miliona mkw. powierzchni w 76 centrach handlowych. Najwyższe wskaźniki nasycenia powierzchnią mają Zielona Góra (898 mkw. na 1000 mieszkańców), Bielsko-Biała (875 mkw.) oraz Legnica (857 mkw.). Jedne z najniższych ma Elbląg (225 mkw.) i Olsztyn (246 mkw.).
Stawki czynszu w centrach handlowych w miastach średniej wielkości kształtują się na poziomie 25-43 euro za mkw. miesięcznie. W ostatnim czasie można jednak zaobserwować, że stawki obniżyły się o ok. 10-20 proc., w związku z tym, że większość najemców stara się renegocjować czynsze, ze względu na słabszą sprzedaż.
W miastach, w których działa już spora ilość centrów handlowych, zarządcy kolejnych mają w ostatnim czasie nierzadko kłopot z komercjalizacją powierzchni. Nawet firmy zainteresowane pojawieniem się w danym mieście chętniej wybierają działające galerie. Niemniej centra handlowe nadal są dla sieci z większości branż najatrakcyjniejszą lokalizacją dla ich placówek. Powód jest prosty. Jak wyjaśnia Agnieszka Adamkiewicz z sieci Butik Your New Style: – Musimy podążać z klientem, a ten przeniósł się do galerii. Handel przy ulicach w ostatnich latach zamarł, zostały tam głównie banki i restauracje.
Ale nawet i sieci gastronomiczne już coraz częściej przyznają, że bardziej opłaca im się prowadzić działalność właśnie w galeriach. – Wszystkie nasze punkty funkcjonują bardzo dobrze, z tym, że te zlokalizowane w centrach handlowych radzą sobie zdecydowanie lepiej niż bary uliczne. W galeriach ruch jest bowiem przez 7 dni w tygodniu po 12 godzin dziennie. W centrum miasta, na ulicy można liczyć przede wszystkim na klientów z okolicznych biur, a więc tylko od poniedziałku do piątku – wyjaśnia Jagna Badurowicz, współwłaścicielka sieci barów sałatkowych Salad Story.
Plany związane z budową kolejnych powierzchni handlowych świadczą o tym, że tendencja migracji handlu i usług z ulic do galerii będzie postępować. Dobra wiadomość dla franczyzobiorców jest taka, że dzięki temu będą oni w większości przypadków zwolnieni z obowiązku samodzielnego poszukiwania lokalu i negocjowania warunków najmu. Przy lokalizacjach w centrach handlowych zajmuje się tym zazwyczaj franczyzodawca. Przykłady? YES Biżuteria, Butik Your New Style, Pijalnie Czekolady i Kawy Mount Blanc, Galeria Prezentów i wiele innych.



Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...