| « Poprzedni | Następny » |
|---|
Testowanie nowego konceptu rozpoczęło się już we wrześniu 2009 roku. A obecnie funkcjonuje siedem takich placówek zlokalizowanych w Poznaniu i okolicach. Każda z nich zanotowała po wdrożeniu zmian dwucyfrowy wzrost sprzedaży.
- Nasz nowy koncept został przebadany w pierwszym sklepie testowym w Poznaniu pod koniec 2009 roku przez profesjonalną firmę badawczą Pentor. Badanie pozytywnie oceniło nie tylko jego założenia, ale przede wszystkim realizację. Dowodem na to są znaczne wzrosty obrotów w testowanych sklepach oraz zadowoleni klienci – mówi Beata Orcholska, dyrektor generalny Chaty Polskiej.
Koncept detaliczny Nowa Chata Polska powstał przy współpracy specjalistów Chaty Polskiej oraz renomowanego biura projektowego, realizującego projekty shop konceptów w całej Europie. Na czym polegają zmiany? Widoczne są one przede wszystki w nowej, bardziej ergonomicznej aranżacji sali sprzedaży, nowoczesnym wyposażeniu sklepu, nawiązującym jednocześnie do motywów staropolskich, nowym systemie identyfikacji wizualnej, optymalizacji asortymentu oraz nowych standardach jakości obsługi klienta.
Celem biznesowym konceptu jest budowa lojalności obecnych klientów wobec sklepów sieci, pozyskanie nowych klientów oraz optymalne wykorzystanie powierzchni sprzedaży, co ma bezpośrednio wpłynąć na obrót z metra kwadratowego.
Sieć Chata Polska liczy ok. 230 placówek franczyzowych zlokalizowanych w sześciu województwach: wielkopolskim, zachodniopomorskim, dolnośląskim, lubuskim i kujawsko-pomorskim oraz łódzkim, gdzie dopiero w tym miesiącu pojawił się pierwszy taki sklep. Obroty sklepów w 2009 r. wyniosły 720 mln zł. Plan firmy przewiduje powiększenie sieci w tym roku o ok. 50 sklepów. Na koniec 2010 r. około 30 z 280 jednostek ma działać w zmienionej formule pod logo Nowa Chata Polska.
Joanna Cabaj - Bonicka



Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...