| « Poprzedni | Następny » |
|---|
– Główną wadą tej działalności są sztywne godziny pracy i generalnie brak czasu. Nie mam czegoś takiego jak długi weekend, nie mogę sobie pozwolić na wolne przed Świętami, żeby zrobić porządki, bo wtedy jest najwięcej klientów. Największą zaletą jest natomiast niezależność finansowa i ten komfort psychiczny, że pracuje się tylko dla siebie, że jest się swoim własnym szefem – mówi w rozmowie z portalem FranczyzawPolsce.pl Joanna Klamka, która od listopda 2006 roku prowadzi wraz z mężem sklep dobrewina.pl w Krakowie. To właśnie pasja Pana Michała, który od dawna interesował się winami, zainspirowała ich do wejścia w ten biznes.
Na początku nie obyło się jednak bez trudności. – Największych problemów przysporzył nam sanepid, który nie chciał zaakceptować naszego lokalu. Jednym z problemów było to, że okazał się on o ok. 10 cm za niski. Musieliśmy więc wykuwać posadzkę, żeby spełnić normy, co wygenerowało dodatkowe koszty i przesunęło otwarcie w czasie – wspomina Joanna Klamka.
Adaptacja lokalu została sfinansowana ze środków własnych oraz pożyczonych od rodziny, choć Pani Joanna liczyła też na wsparcie z funduszy unijnych. Zapisała się bowiem na kurs dla przyszłych przedsiębiorców na Uniwersytecie Jagiellońskim, po którym mogła się starać o takie dofinansowanie. Niestety jej wniosek został odrzucony. Nieocenionym wsparciem okazał się natomiast franczyzodawca. – Otrzymaliśmy pomoc od sieci w postaci kredytu 0% na zakup wina, którego spłata była rozłożona na 10 miesięcy. Szczerze mówiąc, był to dla nas bardzo ważny czynnik, który ostatecznie nas przekonał do tej inwestycji. Bowiem nie mieliśmy na starcie takiej ilości pieniędzy, by zapłacić z góry za pełne zatowarowanie – opowiada Joanna Klamka.
Przeczytaj cały wywiad.



Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...