| « Poprzedni | Następny » |
|---|
W tym roku uruchomił już sześć sklepów w tej formule. Najnowsze znajdują się w Krakowie i Lublinie. Dobrą passę francuskiego giganta potęguje fakt, że od początku roku rośnie sprzedaż w jego sklepach.Placówki franczyzowe z logo Carrefour Express w lutym pojawiły się w Nowym Sączu i Łodzi, w marcu – w Poddębicach i Warszawie, a w minionym tygodniu – w Krakowie i Lublinie. Krakowska placówka ma 270 mkw. powierzchni i zatrudnia 12 pracowników, lubelska zaś jest dużo mniejsza – ma 107 mkw. i zatrudnia 7 osób. W obu będą oferowane m.in. marki własne Carrefour.
Carrefour rozpoczął rozwój franczyzowej sieci sklepów osiedlowych w 2007 roku, na koniec minionego roku miał ich łącznie 30 – działały pod markami 5 minut oraz Carrefour Express. Otwarcie sześciu placówek w ciągu niespełna czterech miesięcy tego roku może oznaczać znaczne przyspieszenie rozwoju w tym segmencie. Rzeczywiście Carrefour ma powody, by się spieszyć, zwłaszcza, że inne sieci tego typu są znacznie bardziej ekspansywne i uruchamiają bądź przyłaczają po kilkadziesiąt sklepów franczyzowych rocznie.
Miniony rok w Polsce nie należał do najbardziej udanych dla tej grupy. Sprzedaż Carrefoura przekroczyła wówczas nieznacznie 2 mld euro, co oznaczało spadek o 16 proc. w tej walucie. Jeśli weźmiemy pod uwagę rozliczenia w złotówkach, to zauważymy wzrost o 2,8 proc., niewielki w porównaniu z innymi dużymi sieciami np. Intermarché (wzrost o ponad 11 proc.). Ten rok jednak rozpoczął się już zdecydowanie lepiej. Carrefour zanotował w Polsce w I kwartale 544 mln euro przychodów wobec 456 mln euro rok wcześniej, czyli o 19,4 proc. więcej przy uwględnieniu ówczesnych kursów. Przy stałych kursach wzrost ten wyniósł 6,2 proc., a więc także był wyraźnie wyższy niż w 2009 r.
Joanna Cabaj - Bonicka
jcabaj@arss.com.pl



Sprzedam całe wyposażenie Agencji PKO...
Wy sobie plujcie jadem, a tym czasem ...
Przepraszam, ale jak już przytaczacie...
Widać wyraźnie, że rozwój i sukces Mu...
Fajnie, że wreszcie polska kuchnia za...