| « Poprzedni | Następny » |
|---|
- Zainteresowanie naszą ofertą franczyzową przez cały czas wzrasta. Regularnie otrzymujemy zapytania z wielu różnych regionów kraju. W bieżącym roku powstały już trzy nowe salony, kolejne projekty są realizowane. W chwili obecnej sieć Bizzarto liczy ponad pięćdziesiąt salonów. W 2010 roku planujemy otwarcie kilkunastu kolejnych – mówi portalowi FranczyzawPolsce.pl Marcin Depa, dyrektor handlowy w firmie Tombea, która rozwija sieć salonów Bizzarto.
Firma ciągle liczy też na wygenerowanie wzrostów sprzedaży w ramach powierzchni, którymi obecnie zarządza. Pomóc w tym ma m..in. odpowiednie eksponowanie mebli. - Mamy nowe pomysły na uatrakcyjnienie oferty i stworzenie takiej przestrzeni do odpoczynku dla klienta, która z jednej strony będzie inna, ciekawa, przyjazna, a z drugiej - ambitna wizerunkowo. Chcemy stwarzać w naszych salonach genialne koncepty, atrakcyjne, przekonujące naszych ostatecznych odbiorców oraz inne niż konkurencja. Rynek jest coraz bardziej wymagający, wręcz trudny. Trzeba być niepowtarzalnym, by się obronić i zaskarbić sobie zaufanie klienta – podkreśla Marcin Depa.
O tym, że pomysłowość producentów mebli jest coraz większa, świadczy np. Com40 i jego koncept sklepów comforty living. Firma do współpracy zaprosiła Marka Kondrata, który wyselekcjonowal kolekcję win dostępną w salonach, Agatę Passent, odpowiedzialną za skomponowanie oferty książkowej polecanej klientom do domowej biblioteki, za ofertę muzyczną odpowiedzialna zaś jest Mika Urbaniak. Sieć ma na razie 4 sklepy, ale w odróżnieniu od Bizzarto nie jest rozwijana poprzez franczyzę.
Salony Bizzarto są lokowane w miastach średnich i dużych, liczących powyżej 50 tys. mieszkańców. Inwestycja jest uzależniona od stanu lokalu, w którym ma się znajdować salon. Samo wyposażenie sklepu o powierzchni ok. 200 mkw. w ekspozycję, czyli meble kosztuje ok. 60 tys. zł netto. Dalsze koszty są związane z adaptacją i nadaniem właściwego standardu lokalowi. Bizzarto ma specjalne wymogi dotyczące koloru podłogi, ścian, ekspozytora na tkaniny oraz oświetlenia.
Polska jest czwartym co do wartości sprzedaży producentem mebli na świecie (po Chinach, Niemczech i Włoszech). Roczna sprzedaż polskich mebli sięga ok. 25 mld zł. Ponad 80 proc. trafia na eksport. Te, które zostają w kraju, coraz częściej sprzedawane są właśnie poprzez salony firmowe budowane przez producentów w oparciu wyłącznie o własną sieć bądź też przy wsparciu franczyzobiorców, partnerów handlowych. Do tej drugiej kategorii zaliczają się obok Tombei z marką Bizzarto także m.in. Meble Vox (ok. 145 salonów w Polsce, niemal wszystkie franczyzowe i ok. 60 zagranicą), Kler (35 własnych i 10 franczyzowych w Polsce oraz kilkadziesiąt zagranicą) oraz Mebelplast z marką livingroom by Mebelplast (17 salonów własnych i 10 partnerskich w Polsce oraz 14 zagranicą).
Joanna Cabaj - Bonicka
jcabaj@arss.com.pl
Firma ciągle liczy też na wygenerowanie wzrostów sprzedaży w ramach powierzchni, którymi obecnie zarządza. Pomóc w tym ma m..in. odpowiednie eksponowanie mebli. - Mamy nowe pomysły na uatrakcyjnienie oferty i stworzenie takiej przestrzeni do odpoczynku dla klienta, która z jednej strony będzie inna, ciekawa, przyjazna, a z drugiej - ambitna wizerunkowo. Chcemy stwarzać w naszych salonach genialne koncepty, atrakcyjne, przekonujące naszych ostatecznych odbiorców oraz inne niż konkurencja. Rynek jest coraz bardziej wymagający, wręcz trudny. Trzeba być niepowtarzalnym, by się obronić i zaskarbić sobie zaufanie klienta – podkreśla Marcin Depa.
O tym, że pomysłowość producentów mebli jest coraz większa, świadczy np. Com40 i jego koncept sklepów comforty living. Firma do współpracy zaprosiła Marka Kondrata, który wyselekcjonowal kolekcję win dostępną w salonach, Agatę Passent, odpowiedzialną za skomponowanie oferty książkowej polecanej klientom do domowej biblioteki, za ofertę muzyczną odpowiedzialna zaś jest Mika Urbaniak. Sieć ma na razie 4 sklepy, ale w odróżnieniu od Bizzarto nie jest rozwijana poprzez franczyzę.
Salony Bizzarto są lokowane w miastach średnich i dużych, liczących powyżej 50 tys. mieszkańców. Inwestycja jest uzależniona od stanu lokalu, w którym ma się znajdować salon. Samo wyposażenie sklepu o powierzchni ok. 200 mkw. w ekspozycję, czyli meble kosztuje ok. 60 tys. zł netto. Dalsze koszty są związane z adaptacją i nadaniem właściwego standardu lokalowi. Bizzarto ma specjalne wymogi dotyczące koloru podłogi, ścian, ekspozytora na tkaniny oraz oświetlenia.
Polska jest czwartym co do wartości sprzedaży producentem mebli na świecie (po Chinach, Niemczech i Włoszech). Roczna sprzedaż polskich mebli sięga ok. 25 mld zł. Ponad 80 proc. trafia na eksport. Te, które zostają w kraju, coraz częściej sprzedawane są właśnie poprzez salony firmowe budowane przez producentów w oparciu wyłącznie o własną sieć bądź też przy wsparciu franczyzobiorców, partnerów handlowych. Do tej drugiej kategorii zaliczają się obok Tombei z marką Bizzarto także m.in. Meble Vox (ok. 145 salonów w Polsce, niemal wszystkie franczyzowe i ok. 60 zagranicą), Kler (35 własnych i 10 franczyzowych w Polsce oraz kilkadziesiąt zagranicą) oraz Mebelplast z marką livingroom by Mebelplast (17 salonów własnych i 10 partnerskich w Polsce oraz 14 zagranicą).
Joanna Cabaj - Bonicka
jcabaj@arss.com.pl



Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...