| « Poprzedni | Następny » |
|---|
- Rok 2009 był słabszy od poprzednich sezonów. Wielu naszych klientów zmniejszyło budżety przeznaczane na organizację wesela. Sporo osób wstrzymało się ze ślubem. Odbiło się to na liczbie zleceń i wysokości wynagrodzeń. Jednak rok 2010 jest zdecydowanym odbiciem. Perspektywy na przyszłe lata też są bardzo dobre. Wciąż jesteśmy w wyżu demograficznym, roczniki z lat 80. weszły w wiek zakładania rodzin – mówi Zuza Kuczbajska, właścicielka firmy Ślubna Pracownia zajmującej się organizowaniem ekskluzywnych przyjęć okolicznościowych.
– Choć pary nadal podejmują decyzje bardzo ostrożnie, to coraz częściej są one optymistyczne. Klienci nie rozważają już kwestii, czy pobrać się w tym roku, czy w przyszłym, ale raczej w jakich granicach muszą zawrzeć weselny budżet – dodaje Karina Komorowska – Kot, właścicielka konkurencyjnej firmy Perfect Moments.
Kto pierwszy, ten lepszy
Obie firmy stawiają na rozwój poprzez franczyzę. Ale uruchamiają tylko po jednym oddziale na województwo. W niektórych regionach nie szukają więc już franczyzobiorców. Dostęp do sieci w kolejnych także wkrótce może zostać zamknięty.
Dostęp do sieci Perfect Moments jest obecnie zamknięty w sześciu województwach: mazowieckim, wielkopolskim, zachodniopomorskim, warmińsko-mazurskim, śląskim i świętokrzyskim. Wszystkie placówki zostały uruchomione w ubiegłym roku. - W tym roku chcemy uruchomić 3-4 nowe oddziały w Polsce. Skupiamy się przede wszystkim na Krakowie, Wrocławiu i Trójmieście – mówi Karina Komorowska – Kot. Firma równocześnie rozwija sieć zagranicą. W ubiegłym roku zaczęła współpracę z konsultantką w Szwecji, a na początku 2010 roku - z konsultantkami z Hiszpanii i USA. - W tym roku planujemy otworzyć jeszcze dwa oddziały zagraniczne. Prowadzimy już rozmowy na ten temat w Londynie – mówi właścicielka Perfect Moments.
W oczekiwaniu na żniwa
Osoby, które w najbliższym czasie zdecydują się zainwestować w ten biznes, na znaczące profity mogą raczej liczyć dopiero w następnym roku. - Wprawdzie sezon ślubny się zbliża, jednak dla konsultantów jest to finisz działań. Praca z klientem, a zwłaszcza jego pozyskiwanie zaczyna się znacznie wcześniej, mniej więcej z dziewięciomiesięcznym wyprzedzeniem. Dlatego zdecydowanie preferujemy uruchamianie nowych oddziałów na jesień, maksymalnie do grudnia. Obecnie ze wszystkimi zainteresowanymi otwarciem Ślubnej Pracowni rozmawiamy o perspektywie organizacji wesel w 2011 roku– mówi Zuza Kuczbajska.
- Są pewne piki sprzedażowe w okolicach takich miesięcy jak grudzień-luty – przyznaje Karina Komorowska – Kot. Ale zaraz dodaje: - Środek sezonu ślubnego też jest dobry, gdyż część par, zachęcona przykładem znajomych albo wspólnie spędzonym urlopem zaczyna myśleć o związku małżeńskim. Jej zdaniem wiosna jest bardzo dobrym czasem na otwarcie oddziału franczyzowego, ze względu na zbliżający się sezon ślubów. - Jednym z naszych wymogów jest to, by w ramach części szkolenia, franczyzobiorca wziął udział jako asystent w koordynacji dwóch ślubów. Jest to niezbędne dla nabrania praktyki – wyjaśnia.
Joanna Cabaj - Bonicka
jcabaj@arss.com.pl



Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...