| « Poprzedni | Następny » |
|---|
Właściciel sklepu F1 sprzeda koncept litewskiemu przedsiębiorstwu, które rozwinie sieć w tym kraju – dowiedział się portal dlahandlu.pl. Zanim jednak placówki pojawią się u naszych wschodnich sąsiadów, sieć najprawdopodobniej zdąży powiększyć się o kolejne lokalizacje w Polsce.
- Uruchomimy placówki w Lesznie i we Wrześni. W tej chwili czekamy na wydanie pozwolenia na budowę. Trudno mi natomiast powiedzieć, kiedy ruszą sklepy franczyzowe. Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników sklepu testowego w Kaliszu. Z każdym miesiącem klientów przybywa średnio o 8-10 proc. Najwięcej kupujących odwiedza placówkę w godzinach wieczornych, nocnych i nad ranem. Bardzo dobrym okresem dla sprzedaży była też zima, zdarzały się nawet kolejki - mówi Hieronim Strapagiel, pomysłodawca konceptu F1.
Sklepy F1 to rozwiązanie chronione patentem na wizerunek i nazwę na terenie Unii Europejskiej. Sklepy przeznaczone są dla wszystkich klientów zmotoryzowanych, dla tych, którzy nie mają czasu na zakupy w tradycyjnych sieciach. Tutaj, wjeżdżając samochodem do środka sklepu, klient robi zakupy, nie opuszczając wnętrza pojazdu. Dużą grupę klientów F1 stanowią taksówkarze, inwalidzi oraz matki z dziećmi.
Firma Tabak Group, do której należy koncept, skonstruowała także ofertę dla franczyzobiorców. Koszt licencji wynosi 130 tys. zł netto. W cenę wliczony jest pełen projekt sklepu dla zmotoryzowanych F1, obejmujący projekt budowlany, projekt zaopatrzenia sklepu i projekt zarządzania personelem. Posiadacze sklepów, zrzeszeni w sieci F1, działać będą na własny rachunek, zachowując jednakowy wizerunek oraz wyłączność na dany obszar w budowie następnych F1. Personel także będzie się rekrutować spośród osób pracujących na własny rachunek, aby uniknąć problemów z pracą w święta. Sklep ma bowiem działać 365 dni w roku przez 24 godziny. Wynagrodzenia osób zatrudnionych w F1 będą zależały od zysku netto, generowanego przez sklep na danej zmianie.
- Uruchomimy placówki w Lesznie i we Wrześni. W tej chwili czekamy na wydanie pozwolenia na budowę. Trudno mi natomiast powiedzieć, kiedy ruszą sklepy franczyzowe. Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników sklepu testowego w Kaliszu. Z każdym miesiącem klientów przybywa średnio o 8-10 proc. Najwięcej kupujących odwiedza placówkę w godzinach wieczornych, nocnych i nad ranem. Bardzo dobrym okresem dla sprzedaży była też zima, zdarzały się nawet kolejki - mówi Hieronim Strapagiel, pomysłodawca konceptu F1.
Sklepy F1 to rozwiązanie chronione patentem na wizerunek i nazwę na terenie Unii Europejskiej. Sklepy przeznaczone są dla wszystkich klientów zmotoryzowanych, dla tych, którzy nie mają czasu na zakupy w tradycyjnych sieciach. Tutaj, wjeżdżając samochodem do środka sklepu, klient robi zakupy, nie opuszczając wnętrza pojazdu. Dużą grupę klientów F1 stanowią taksówkarze, inwalidzi oraz matki z dziećmi.
Firma Tabak Group, do której należy koncept, skonstruowała także ofertę dla franczyzobiorców. Koszt licencji wynosi 130 tys. zł netto. W cenę wliczony jest pełen projekt sklepu dla zmotoryzowanych F1, obejmujący projekt budowlany, projekt zaopatrzenia sklepu i projekt zarządzania personelem. Posiadacze sklepów, zrzeszeni w sieci F1, działać będą na własny rachunek, zachowując jednakowy wizerunek oraz wyłączność na dany obszar w budowie następnych F1. Personel także będzie się rekrutować spośród osób pracujących na własny rachunek, aby uniknąć problemów z pracą w święta. Sklep ma bowiem działać 365 dni w roku przez 24 godziny. Wynagrodzenia osób zatrudnionych w F1 będą zależały od zysku netto, generowanego przez sklep na danej zmianie.
Źródło: dlahandlu.pl



Witam! Ciekawa jestem ile wkładu fin...
Muszę kategorycznie skrytykować syste...
Innym pomysłem na inwestowanie w nier...
Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...