| « Poprzedni | Następny » |
|---|
Największy franczyzobiorca w branży gastronomicznej działający m.in. w Polsce zwiększył przychody aż o 40 procent. Ale to nie polski rynek był głównym motorem tego wzrostu.
Przychody ze sprzedaży Grupy AmRest w roku 2009 przekroczyły 2 mld zł i wzrosły o 41 proc. w porównaniu do roku 2008. W Europie sprzedaż wyniosła 1 290,8 mln zł, a w Stanach Zjednoczonych 725,4 mln zł - wynika z komunikatu giełdowego spółki. Warto zwrócić uwagę na to, że tak znacząca poprawa sprzedaży w restauracjach AmRestu to przede wszystkim zasługa Stanów Zjednoczonych, a dokładniej tego, że AmRest był operatorem działających tam ponad 100 restauracji Applebee's przez cały ubiegły rok, a w 2008 r. tylko przez pół roku. Poprawa wyników w Europie również nastąpiła, ale nie jest tak imponująca jak dla całej grupy. Działające tu restauracje KFC, Pizza Hut, Burger King, Freshpoint, Rodeo Drive i kawiarnie Starbucks zanotowały 1,29 mld zł przychodów wobec 1,125 mld zł przed rokiem, czyli wzrost wyniósł 14,7 proc.
Około połowy europejskich przychodów AmRestu stanowi sprzedaż w Polsce. To w naszym kraju funkcjonuje też najwięcej restauracji prowadzonych przez spółkę - obecnie jest ich 188, o 20 więcej niż na koniec 2008 roku. W podziale na marki wygląda to następująco: 105 KFC, 54 Pizza Hut, 17 Burger Kingów, 2 Rodeo Drive, 7 Freshpointów oraz 3 kawiarnie Starbucks. W ubiegłym roku AmRest skupiony był szczególnie na rozwoju sieci Burger Kinga - liczba placówek powiększyła się niemal dwukrotnie. Wszystkie nowe restauracje zostały otwarte w modnych i prestiżowych centrach handlowych w Poznaniu, Krakowie, Legnicy, Lubinie, Warszawie i Częstochowie. Zupełną nowością były natomiast kawiarnie Starbucks, które muszą się jednak zmierzyć z dość mocno rozwiniętymi sieciami innych firm, które od lat działają w Polsce.
Freshpoint i Rodeo Drive to jedyne marki własne AmRestu, pozostałe to franczyzowe. Spółka otwieranie restauracji w całości bierze na siebie i nie przekazuje licencji na lokale pod markami, które rozwija. Robi to jednak konkurencja. Polscy franczyzobiorcy, którzy chcą uruchomić kawiarnię, mają do wyboru kilka sieci jak Cafe Club, Coffeeshop Company czy Eurocafe. Powinni się liczyć z kosztami rzędu 300 tys. zł. W segmencie fast foodów franczyzę oferuje najpopularniejszy w naszym kraju McDonald's, ale na otwarcie restauracji tej sieci należy sobie zarezerwować grubo powyżej 1 mln zł. Alternatywą może być dużo mniej ekspansywny (ok. 25 lokali), ale i dużo tańszy (inwestycja rzędu 60 tys. zł) Mr Hamburger należacy do polskiej firmy Pakt. Niewątpliwie najłatwiej jest zrobić konkurencję należącej do AmRestu Pizzy Hut. Oferta franczyzowa wśród pizzerii należy do najbogatszych - około 20 systemów. Koszt otwarcia takiego lokalu waha się zaś od ok. 50 do 200 tys. zł.
Około połowy europejskich przychodów AmRestu stanowi sprzedaż w Polsce. To w naszym kraju funkcjonuje też najwięcej restauracji prowadzonych przez spółkę - obecnie jest ich 188, o 20 więcej niż na koniec 2008 roku. W podziale na marki wygląda to następująco: 105 KFC, 54 Pizza Hut, 17 Burger Kingów, 2 Rodeo Drive, 7 Freshpointów oraz 3 kawiarnie Starbucks. W ubiegłym roku AmRest skupiony był szczególnie na rozwoju sieci Burger Kinga - liczba placówek powiększyła się niemal dwukrotnie. Wszystkie nowe restauracje zostały otwarte w modnych i prestiżowych centrach handlowych w Poznaniu, Krakowie, Legnicy, Lubinie, Warszawie i Częstochowie. Zupełną nowością były natomiast kawiarnie Starbucks, które muszą się jednak zmierzyć z dość mocno rozwiniętymi sieciami innych firm, które od lat działają w Polsce.
Freshpoint i Rodeo Drive to jedyne marki własne AmRestu, pozostałe to franczyzowe. Spółka otwieranie restauracji w całości bierze na siebie i nie przekazuje licencji na lokale pod markami, które rozwija. Robi to jednak konkurencja. Polscy franczyzobiorcy, którzy chcą uruchomić kawiarnię, mają do wyboru kilka sieci jak Cafe Club, Coffeeshop Company czy Eurocafe. Powinni się liczyć z kosztami rzędu 300 tys. zł. W segmencie fast foodów franczyzę oferuje najpopularniejszy w naszym kraju McDonald's, ale na otwarcie restauracji tej sieci należy sobie zarezerwować grubo powyżej 1 mln zł. Alternatywą może być dużo mniej ekspansywny (ok. 25 lokali), ale i dużo tańszy (inwestycja rzędu 60 tys. zł) Mr Hamburger należacy do polskiej firmy Pakt. Niewątpliwie najłatwiej jest zrobić konkurencję należącej do AmRestu Pizzy Hut. Oferta franczyzowa wśród pizzerii należy do najbogatszych - około 20 systemów. Koszt otwarcia takiego lokalu waha się zaś od ok. 50 do 200 tys. zł.
Joanna Cabaj - Bonicka
jcabaj@arss.com.pl



Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...
Ja tam nie mogę narzekać. Jest Ok