| « Poprzedni | Następny » |
|---|
W Polsce, w porównaniu do rynków innych krajów UE, w dalszym ciągu funkcjonuje niski stopień koncentracji rynku (pięciu największych graczy posiada niecałe 40% rynku, na Węgrzech 66%,
a w Szwecji aż 95%). Jak ocenia Adam Wroczyński, ekspert z Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych – firmy doradczej specjalizującej się w budowie i kompleksowej obsłudze systemów sieciowych - „Niski współczynnik koncentracji jest korzystny dla budowy lokalnych sieci, a franczyza jest jedną z najszybszych metod tworzenia stabilnych systemów dystrybucyjnych. Popularności franczyzy na rynku spożywczym sprzyja również szybki rozwój sklepów specjalistycznych (mięsnych, rybnych, piekarniczych, monopolowych) tworzonych przez hurtowników lub producentów, którzy nie posiadają rozbudowanych struktur sprzedaży detalicznej. Franczyza ułatwia i przyspiesza budowę tego typu sklepów, spotyka się z akceptacją potencjalnych klientów i daje silne podstawy do dalszego rozwoju. Dobrym przykładem jest tu dynamicznie rozwijająca się sieć Nalewki i Inne sprzedająca tradycyjne polskie nalewki.”
Obecnie w Polsce aktywnie działa 39 systemów franczyzowych w branży spożywczej, zróżnicowanych zarówno pod względem założonych strategii funkcjonowania, jak i kompletności samych systemów. Najprostsze z nich, często nazywane przez ich twórców systemami „partnerskimi”, oferują szyld sieci oraz doradztwo w zakresie wyboru dostawców spośród tych, którzy podpisali z siecią umowy. Bardziej wyspecjalizowane systemy dążą do uzyskania jednolitego wyglądu sklepów wchodzących w ich skład, tych samych warunków umów handlowych podpisanych z grupą wyselekcjonowanych dostawców, dostaw wyposażenia sklepów, szkoleń w zakresie zarządzania i technik sprzedaży. Najbardziej rozwinięte systemy (w praktyce najczęściej zarządzane przez dużych hurtowników) posiadając wystarczające zaplecze logistyczne, niezbędne przy tworzeniu takich systemów, oferują pełen pakiet handlowy (umowy, ceny, dostawy), finansowy (współfinansowanie, dostęp do funduszy celowych, kredyty), marketingowy (wystrój sklepów, udział w promocjach dla całej sieci, reklamy w mediach) oraz know-how (doświadczenie, wiedza i stałe szkolenia).
Konsolidacja rynku, widoczna w segmencie dużych graczy o krajowym zasięgu, przebiega również lokalnie, na poziomie pojedynczych sklepów, których właściciele coraz wyraźniej dostrzegają korzyści ekonomiczne i organizacyjne wynikające z akcesji do lokalnych sieci, zwłaszcza tych z zapleczem logistycznym i magazynowym. Jak przewiduje Adam Wroczyński: „Kto pierwszy stworzy system franczyzowy w oparciu o silną markę swojego przedsiębiorstwa i atrakcyjne warunki współpracy dla franczyzobiorców, ten w pierwszej kolejności rozpocznie przyjmowanie na dużą skalę sklepów obecnie nie zrzeszonych, spośród których wielu ich właścicieli zastanawia się na taką formą rozwoju.”
Eksperci Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych oceniają, że najbliżej celu w tym zakresie, spośród firm zarządzających rodzimymi systemami franczyzowymi, są: Eldorado S.A., Eurocash S.A. oraz Rabat Pomorze. Firmy te, w oparciu o własne centra dystrybucyjne, budują sieci sklepów pod rozpoznawalnymi markami o zasięgu ogólnokrajowym. Są one najbardziej zaawansowane pod względem koncepcji funkcjonowania, centralnego zaopatrzenia, jednolitego planu marketingowego oraz jasno wyznaczonej strategii rozwoju.
Nie tylko rodzimi przedsiębiorcy wykazują aktywność na rynku franczyzy. Również zagraniczni operatorzy hiper i supermarketów coraz wyraźniej konstruują plany związane z penetracją rynku średnich i małych sklepów. Najdalej w swoich planach posunął się Carrefour Polska, który po przejęciu hipermarketów Hypernova i supermarketów Albert (również franczyzowych), należących do holenderskiego Aholda, obecnie pracuje nad ofertą franczyzy dla sklepów średniej i małej wielkości. Plany Carrefour Polska na pewno nie pozostaną bez odpowiedzi ze strony największej konkurencji, jaką jest Tesco, które podobne plany realizuje w oparciu o sieć sklepów własnych. Plany pozostałych znaczących graczy jak Intermarche czy Rewe w roku 2007 zakładają znaczące inwestycje związane z rozwojem ich sieci, głównie w miastach o wielkości od 30 do 50 tys. mieszkańców.
Reasumując – samodzielne funkcjonowanie na rynku spożywczym wiąże się z coraz większym ryzykiem, koniecznością posiadania dużych rezerw finansowych, co w efekcie może okazać się nieopłacalne. Zawsze należy pamiętać o tym, że franczyza to własny biznes pod cudzą marką, ale, częściowa utrata niezależności w tym zakresie, jest kompensowana poprzez większą stabilność działania placówki. Pełna wersja raportu dostępna w dziale: Raporty i Analizy.



Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...
Ja tam nie mogę narzekać. Jest Ok