| « Poprzedni | Następny » |
|---|
Coraz więcej klientów szuka oszczędności, więc częściej robi zakupy w tanich sklepach. Z badań firmy 4P Research Mix wynika, że już co trzeci z nas przyznaje, iż z tego powodu częściej chodzi do takich sklepów. Mimo że oferta Biedronki, Aldiego, Lidla czy Netto to głównie marki własne, zdaniem analityków to ten kanał sprzedaży najwięcej zyska w czasach spowolnienia gospodarczego - informuje Rzeczpospolita.
- W dyskontach tkwi wielki potencjał, dlatego o klientów zaczęły konkurować z nimi także hipermarkety. Nie jestem pewien, czy jest to strategia, która może się sprawdzić w dłuższym czasie, działają w końcu w zupełnie inny sposób - mówi Rzeczpospolitej Krzysztof Badowski, dyrektor zarządzający Roland Berger.
12 proc. polskiego rynku handlowego przypada obecnie na dyskonty. Ich udział będzie się zwiększał Firma ta w ubiegłym roku prognozowała, że do 2010 r. przychody sieci dyskontowych w Polsce wzrosną w porównaniu z 2007 r. o niemal 40 proc. i przekroczą 23 mld zł. Rosnącą popularność tego typu sklepów można już było zaobserwować wcześniej - czytamy w Rzeczpospolitej. Z badań firmy Nielsen wynika, że w 2008 r. średnia liczba wizyt w miesiącu w tradycyjnych sklepach spożywczych spadła do 13 w porównaniu z 15 w 2007 r. Jednocześnie w przypadku dyskontów wzrosła z sześciu w 2007 r. do ośmiu w roku ubiegłym, w supermarketach odnotowano wzrost z sześciu do siedmiu wizyt, a w przypadku hipermarketów nie uległa zmianie i w ciągu ostatnich trzech lat wynosiła pięć.
Według raportu branżowego serwisu Planet Retail do 2012 r. globalne przychody tego typu sieci mają wzrosnąć w porównaniu z 2007 r. o 65 proc. i sięgnąć 390 mld USD.
Źródło: Rzeczpospolita, 30 marca 2009 r.



Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...
Ja tam nie mogę narzekać. Jest Ok