| « Poprzednia | Następna » |
|---|
Podczas gdy wiele branż i firm wstrzymuje oddech z powodu kryzysu, w branży handlowej rozkwita hossa. Franczyzowa. W świecie biznesu panuje przekonanie, że kryzys w najmniejszym stopniu dotknie branże spożywczą i farmaceutyczną - pisze Wiktor Szczepaniak w Pulsie Biznesu. .
To dobry prognostyk dla firm handlowych, takich j ak np. giełdowe Emperia, Eurocash czy Bomi. O tym, że mają przed sobą dobre perspektywy, świadczą m.in. imponujące wyniki rozwoju ich sieci sklepów franczyzowych. Emperia, Eurocash i Bomi złowiły do swoich sieci ponad tysiąc nowych sklepów. Zdaniem ekspertów, kryzys — paradoksalnie — może im w tym jeszcze pomóc.
Wyścig gigantów
Z informacji uzyskanych od trzech wymienionych firm wynika, że w 2008 r. udało im się pozyskać do swoich największych sieci franczyzowych grubo ponad tysiąc nowych sklepów spożywczych z całej Polski. Najwięcej złowiły ich idące łeb w łeb grupy Emperia i Eurocash. Rozwijana przez Emperię sieć Groszek pozyskała aż 369 sklepów, a sieć ABC budowana przez Eurocasha — 348. Ponadto firmy nie tylko nie zamierzają zwalniać tempa w 2009 r., ale jeszcze je przyspieszyć. Eurocash chce w tym roku poprawić wynik z 2008 r. i przyłączyć do swojej sieci ABC aż 400 nowych sklepów, tak by ich całkowita liczba wzrosła do 3250 placówek. Emperia też zapowiada umocnienie sieci Groszek we wszystkich województwach, a także plan pozyskania 100 nowych sklepów do swojej nowej sieci delikatesów franczyzowych Milea Znaczące przyspieszenie rozwoju swoich sieci franczyzowych zapowiada też zarząd grupy Bomi, która w 2008 r. zdołała przyłączyć do swoich sieci franczyzowych (Sieć 34 i eLDe) 227 sklepów. Bomi nie ujawnia na razie szczegółów.
Zbawienny kryzys
Jedno jest pewne: Emperia, Eurocash i Bomi mają przed sobą wielkie pole do popisu. Zdaniem ekspertów, duże przyrosty liczby sklepów w ich sieciach franczyzowych są możliwe do powtórzenia w tym roku. — Szacujemy, że w Polsce działa około 40 tysięcy niezależnych sklepów spożywczych, które stanowią przedmiot pożądania dla różnych sieci franczyzowych. Myślę, że docelowo większość średnich sklepów spożywczych zrzeszy się w sieciach. Samodzielnych placówek będzie ubywać. Na niezależność będą mogły pozwolić sobie tylko najsilniejsze i najlepsze. Najsłabsze sklepy, które nie załapią się do sieci, będą powoli się wykruszać — mówi Adam Wroczyński, ekspert Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych specjalizującej się w doradztwie związanym z franczyzą. Kryzys tylko przyspieszy integrację handlu i rozwój sieci […]
Zyskają wszyscy
Firmy handlowe, które złowią w sieci franczyzowe najwięcej sklepów, mogą liczyć na wzrost obrotów idący w setki, a nawet miliardy złotych. Fachowcy podkreślaj ą, że zarobią na tym także właściciele integrujących się sklepów (m.in. otrzymując korzystne warunki zakupu produktów, know-how i wsparcie marketingowe). — Wzrost liczby sklepów w sieciach franczyzowych różnie przekłada się na wyniki finansowe organizujących je firm, takich jak Emperia czy Eurocash. Zależy to m.in. od poziomu zakupów tych sklepów realizowanego w ich hurtowniach i przyjętego modelu franczyzy. Oczywiście rozwój sieci franczyzowych ma korzystne przełożenie na wyniki tworzących je firm, zdecydowanie największe na skalę ich obrotów. Na tym im głównie zależy i z tego czerpią różne profity. Trzeba bowiem pamiętać, że w branży handlowej marże są niskie i zarabia się na skali działania —mówi Łukasz Kołaczkowski, analityk DM Millennium. Jego zdaniem, spowolnienie gospodarcze nie zahamuje wzrostu branży handlowej, może tylko nieco osłabi jego dynamikę.
Więcej znajdziesz w dzisiejszym wydaniu Pulsu Biznesu na stronie 4.
Źródło: Puls Biznesu, Wiktor Szczepaniak
9 lutego 2009 r.



Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
artykół
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...