| « Poprzednia | Następna » |
|---|
Na przełomie stycznia i lutego zarząd Bomi, spółki zarządzającej siecią delikatesów, przedstawi radzie nadzorczej do zatwierdzenia strategię rozwoju.
Inwestorzy poznają szczegóły najpóźniej w połowie lutego, a nie, jak wcześniej przewidywał prezes Andrzej Wojciechowicz, w połowie stycznia. Wówczas też opublikowana zostanie prognoza na 2009 r.
Wojciechowicz, którego wybrano na stanowisko szefa giełdowej spółki 9 października ubiegłego roku, już jakiś czas temu informował, że Bomi nadal będzie się rozwijało w segmencie delikatesów, supermarketów i sieci franczyzowych. Podobne zapewnienia płyną od przedstawicieli rady nadzorczej gdyńskiej firmy.
- Nie należy spodziewać się drastycznych zmian w porównaniu z tym, co spółka robiła do tej pory – informuje Krzysztof Pietkun, członek rady nadzorczej Bomi. – Zarząd skupi się przede wszystkim na uporządkowaniu całej grupy – dodaje.
Wewnętrzna integracja grupy, która po trzech kwartałach 2008 r. miała niespełna 9,1 mln zł zysku netto, przy 520,6 mln przychodów ze sprzedaży, ma doprowadzić do znacznego ograniczenia kosztów (między innymi dzięki poprawie logistyki oraz ujednoliceniu stosowanych procesów informatycznych).
W najbliższym okresie gdyńska spółka zamierza skupić się na rozwoju organicznym. – Widzimy bardzo duże możliwości w ramach samej grupy, dlatego nie będziemy spieszyli się z potencjalnymi zakupami – mówi Pietkun.
Grupa, która w 2008 r. powiększyła się o Rabat Pomorze i Rast, nie rezygnuje jednak z przejęć. Wojciechowicz informuje, że niebawem firma wznowi rozmowy na ten temat. Bomi zainteresowane jest zwłaszcza sieciami delikatesów oraz supermarketów.
Parkiet, 9 stycznia 2009



Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
artykół
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...