| « Poprzednia | Następna » |
|---|
Intensywnie rozwijająca się sieć sklepów ze środkami w działaniu podobnym do narkotyków staje w obliczu zagrożeń związanych z nowymi projektami uregulowań prawnych obrotu tego typu produktami
Od sierpnia 2008 roku, kiedy w Łodzi otwarto pierwszy sklep dopalacze.com do dnia dzisiejszego powstało już 40 sklepów, głównie w oparciu o zawarte umowy franczyzowe. Jeszcze przed uruchomieniem, fakt pojawienia się na rynku sklepów z kontrowersyjnym asortymentem spowodował protesty środowisk medycznych i farmaceutycznych. Protest na tyle siilny, że zintensyfikował działania związane z nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. O co chodzi? O substancje zawierającą benzylopiperazynę. Ten składnik wielu produktów sprzedawanych w sklepach ma według specjalistów działania podobne do amfetaminy, z tym że jest ok. 90% słabszy.
Jak donosi PAP w dniu dzisiejszym na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy nowelizującej przepisy o przeciwdziałniu narkomanii, która w efekcie końcowym może całkowicie zakazać swobodnej sprzedaży tego typu specyfików, zaliczając je do grupy narkotyków. Oznacza to, że działalność funshopów może zostać mocno ograniczona, zagrażając wręcz ich funkcjonowaniu. Już teraz właściciele sklepów nie mają lekkiego życia. Od wczoraj we wszystkich sklepach tej sieci przeprowadzane są kontrole Urzędu Kontroli Skarbowej, sprawdzające asortyment, jego legalność i pochodzenie. W wielu miejscach sklepy zostały czasowo zamknięte na czas przeprowadzenia kontroli.
Jakkolwiek działalność tego typu w Polsce jest legalna, podobnie jak w innych krajach UE, mamy szansę stać się jednym z pierwszych krajów, gdzie ustawowo możliwość dopuszczania "dopalaczy" do obrotu może zostać całkowicie zablokowana.
Adam Wroczyński, 9.01.2008.



Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
artykół
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...