| « Poprzednia | Następna » |
|---|
Tygodnik Siedlecki ze szczegółami opisuje przypadek nieuczciwego franczyzobiorcy sieci PAF Operator Pocztowy. Franczyzodawca twierdzi natomiast, że nie ma z tym nic wspólnego.
Historia zna już takie przypadki. W Łukowie właściciel punktu pocztowego pobierał od klientów pieniądze, ale nie wpłacał ich na wskazane rachunki. Punkt pocztowy był prowadzony pod marką PAF Operator Pocztowy. Jednak Marek Sadowski prezes PAF Operatora Pocztowego Sp. z o. o. nie przyznaje się do swojego franczyzobiorcy.
Razem, ale osobno
Prezes Sadowski stwierdził, że mieszkańcy Łukowa i powiatu łukowskiego padli ofiarą nieuczciwego przedsiębiorcy, który jedynie nabył prawo do występowania pod szyldem PAF (tzw. umowa franczyzowa). - Przedsiębiorstwo „Polski List" prowadziło działalność na własny rachunek. Proszę nie mieszać do tego firmy PAF, ponieważ jest to dla PAF krzywdzące - napisał prezes spółki. To niecodzienna rekomendacja firmy dla potencjalnych kandydatów na franczyzobiorców sieci PAF.
A wystarczyło tak niewiele
Ostrożności nigdy dość, a szczególnie jeżeli chodzi o pieniądze i biznes. Przykład z Łukowa to kolejny przypadek, w którym franczyzodawca nie zweryfikował rzetelności kandydata na franczyzobiorcę przed podpisaniem umowy i w efekcie podpisał umowę z oszustem.
Takie sytuacje dowodzą słabości zorganizowania całego systemu franczyzowego. Widać jak na dłoni, że sieć PAF nie posiada żadnych mechanizmów kontrolnych nad funkcjonowaniem franczyzobiorców. Dowodzi tego fakt, że nieuczciwy franczyzobiorca mógł przez dłuższy czas nie przekazywać pieniędzy na rachunki, a firma na to w żaden sposób nie reagowała.
Zamiast przyznać się do błędu PAF woli w przedziwny sposób udowadniać, że nic go z franczyzobiorcą ich sieci nie łączy. Może w myśl zasady, że „nie ważne co mówią, byle by mówili”?
Kasia Foks, 12 grudnia 2008 r.
Przypadek w Łukowie opisał Piotr Giczela w Tygodniku Siedleckim.



Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
artykół
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...