| « Poprzednia | Następna » |
|---|
Jedna z największych polskich sieci supermarketów przesunęła na I kw. 2009 r. planowane wejście na warszawską giełdę.
- Cały czas pracujemy nad naszym debiutem giełdowym i w momencie, gdy sytuacja na rynkach kapitałowych się ustabilizuje będziemy gotowi do oferty publicznej - zapewnia Krzysztof Gradecki, prezes Grupy Eko Holding.
Według wcześniej ogłoszonych planów spółka miała zadebiutować w IV kw. 2008 r. - Nie chcę niczego przesądzać, ale do końca roku został nieco ponad miesiąc i jest to za mało czasu na to, aby załatwić wszystkie kwestie techniczne związane z ofertą publiczną - mówi prezes Grupy Eko Holding. - Nie wyznaczyliśmy jeszcze nowego terminu ewentualnego debiutu. Może to być styczeń lub marzec przyszłego roku, a być może nawet później - wszystko zależy od sytuacji na giełdzie - dodaje. Z informacji serwisu portalspozywczy.pl wynika, że prospekt emisyjny spółki nie został jeszcze zatwierdzony.
Jednocześnie prezes zastrzega: - W naszej strategii nic się nie zmieniło, nie rezygnujemy z wejścia na giełdę. Nadal uważamy, że debiut na GPW to dla naszej firmy najlepsze rozwiązanie i najpewniejszy sposób na pozyskanie kapitału, na dalszy rozwój - mówi Krzysztof Gradecki. Według prezesa jedynie giełda daje szansę na pełne uczestnictwo w konsolidacji polskiego rynku detalicznego i dystrybucyjnego. - Dla potencjalnych partnerów będziemy firmą bardziej transparentną i wiarygodną - uważa prezes Grupy Eko Holding.
Czynnikiem, który zmusił spółkę do przełożenia emisji jest oczywiście niezwykle dramatyczna sytuacja na rynku kapitałowym. - W ciągu trzech ostatnich miesięcy kryzys wywołał niespotykane dotąd spadki na giełdach w Polsce i na świecie. A to zmusiło nas do zweryfikowania wcześniejszych planów. Obecnie zastanawiamy się z naszymi doradcami nad najlepszym wyjściem z tej sytuacji - wyjaśnia prezes Eko Holding. - Żadna decyzja nie została jeszcze podjęta - zastrzega.
Prezes zaznaczył, że władze firmy uważnie przyglądają się temu co dzieje się na rynku. Jeżeli sytuacja się uspokoi, zostaną podjęte odpowiednie decyzje. - Pewnym wskaźnikiem tego, czy rynek wraca do normalności będzie debiut Enei. Jeżeli okaże się, że w ciągu najbliższych kilku tygodni notowania spółki będą się utrzymywać na w miarę stabilnym poziomie, będzie to pozytywny sygnał dla nas - wyjaśnia Krzysztof Gradecki.
Przedstawiciel Eko Holdingu nie obawia się, że kryzys mocno uderzy w branżę handlową. - Działamy w jednym z najbezpieczniejszych sektorów. Po prostu ludzie zawsze będą kupować. Może mniej, może inne np. tańsze produkty, ale będą kupować. Wiele firm z innych branż, które planowało tak jak my debiut na giełdzie może zapomnieć o swoich planach na co najmniej rok. W naszym przypadku sprawa jest cały czas otwarta - wyjaśnia prezes. Jednocześnie przedstawiciel Eko Holdingu, pomimo opóźnienia debiutu, wyklucza "wpuszczenie" do spółki inwestora zewnętrznego np. funduszu inwestycyjnego. - Za dużo pracy i wysiłku włożyliśmy w przygotowania do debiutu, aby teraz z niego rezygnować - wyjaśnia Gradecki.
Spółka Eko Holding planowała debiut na IV kw. 2008 r. W ciągu 2-3 lat firma chciała zainwestować m.in. w rozwój organiczny sieci oraz przejęcia podmiotów z branży ok. 120 mln zł. Obecnie w skład Holdingu wchodzą sieć ponad 200 supermarketów Eko i ponad 340 sklepów partnerskich i franczyzowych. Ponad to w skład Holdingu wchodzi Polska Grupa Drogeryjna zajmująca się dystrybucją kosmetyków i chemii gospodarczej.
W 2007 r. przychody Grupy wyniosły 1,2 mld zł, a zysk netto ok. 14 mln zł. Prognozy na rok 2008 mówiły o przychodach w wysokości 1,4 mld zł i zysku ok. 20 mln zł.
Źródło: portalspozywczy.pl
Łukasz Stępniak
20 listopada 2008 r.



Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
artykół
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...