| « Poprzednia | Następna » |
|---|
Obecnie stacji szybkiej obsługi w Polsce jest blisko 70. Do najważniejszych firm w tej branży należą: Norauto (14 stacji + 3 stacje Midas), Shell Autoserv (13 stacji), FeuVert (6 stacji), Pneuhage (4stacje). Na rynku nie obyło się bez spektakularnych porażek. W roku 2004 ogłoszona została upadłość spółki Carman Polska. Obecnie ostatni z posiadanych przez upadłą spółkę serwisów został sprzedany jednej z firm zaopatrujacych rynek stacji serwisowych w części zamienne. Stacje ”fast fit” w Polsce, zlokalizowane są głównie w pobliżu centrów handlowych – hipermarketów spożywczych i budowlanych, choć coraz częściej ich lokalizacja jest również uzależniona od stopnia zaludnienia i zmotoryzowania danej dzielnicy. Choć ceny niektórych usług są zdecydowanie wyższe, niż w lokalnych małych warsztatach, „fast fity” zdobywają nowych klientów szybkością wykonania usługi, wysoką jakością oraz bardzo szerokim wachlarzem usług dodatkowych, związanych z przystacyjnym marketem samochodowym, gdzie można wyposażyć swoje auto od opon po odtwarzacze DVD i TV samochodowe.
Sieciowy charakter działania daje większe możliwości oddziaływania na rynek poprzez stałe promocje oraz coraz atrakcyjniejsze ceny na sezonowe elementy wyposażenia oraz cyklicznie wykonywane usługi np. przeglądy okresowe. Koncern paliwowy Shell, zarzadzając siecią swoich stacji Shell Autoserv w strategii rozwoju na lata 2007-2008 wprowadził założenie o zwiększeniu ilości posiadanych punktów o dodatkowe, które będą powstawały w oparciu o franczyzę. Spowoduje to przyspieszenie dynamiki wzrostu tego typu punktów w Polsce, wzmocni wizerunek marki, a poprzez ekonomię skali pozwoli na obniżenie cen produktów i usług do poziomu, który zacznie przynosić wymierne efekty w postaci wzrostu przychodów. Drugim przykładem, którego dynamika rozwoju poprzez franczyzę ma być jeszcze wyższa, jest należąca do koncernu Good Year, sieć oponiarska Premio. Obecnie liczy ona 27 punktów, ale zarządzający siecią zakładają, że do końca 2008 w całej Polsce będzie ich działać 120-150, powstałych w oparciu o umowy franczyzowe.
„Fast fity” poza wizytą przeciętnego Polaka w swojej stacji, liczą również na przejęcie części rynku od ASO (Autoryzowanych Stacji Obsługi), poprzez wprowadzenie do swojej oferty bardziej skomplikowanych usług i napraw w atrakcyjniejszych cenach niż ASO. Wydaje się jednak, że rynek docelowy to segment objęty przez prywatne warsztaty, często zrzeszone w sieci, które poprzez dużo dłuższy czas działania zdobyły już renomę i markę. „Fast fity” starają się dotrzeć do klienta młodszego pokolenia, który nie pamięta już czasów własnoręcznych napraw i modyfikacji. Oczekuje on szybkiej, wygodnej i nieklopotliwej wymiany podstawowych elementów ekspolatacyjnych bez specjalnych zapisów i awizacji swojego przyjazdu.
Mimo wolno wzrastającego segmentu stacji szybkiej obsługi wydaje się, że ten dziś niszowy rynek w miarę czasu będzie stale wzrastał, a przekonanie do tego typu napraw ze strony potencjalnych klientów bedzie rosło wprost proporcjonalnie do jakości usługi i ceny za jej wykonanie.



Chciałam otworzyć Agencje PKO W Płock...
artykół
A czy napisał że mu źle? Naucz sie cz...
Witam Ja rowniez bardzo prosze o adr...
ale pierdolisz głupoty :) pojecia nie...